Za każdym razem, gdy wyznaczasz sobie cel, zdecyduj też, z czego zrezygnujesz…

Cześć wrześniowo!
Dla niektórych to właśnie ten miesiąc – tak, jak rok szkolny – mierzy się jako początek nowego etapu. Ja lubię mieć dwa początki: w styczniu i we wrześniu właśnie 
Patrząc z szerszej perspektywy, jesteśmy teraz w czasie szybkich i zaskakujących zmian i przełomów. To wybija nas z naszej równowagi i poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie, możemy wykorzystać tę falę energii na szybki rozwój i przejście na wyższy poziom. Ale, żeby to się udało nie możesz działać ospale czy chodzić ciągle na kompromisy. Ten czas wymaga wewnętrznej dyscypliny i skupienia oraz odważnych ruchów.

Jeśli chcesz zmienić, coś na trwale:
1. ustal sobie na ten rok szkolny od 3-5 celów zawodowych i 3-5 osobistych. Takich, które z perspektywy 10 lat BĘDĄ MIAŁY DLA CIEBIE RZECZYWIŚCIE ZNACZENIE.
2. Pamiętaj też, że mamy zwyczaj przeceniać to, co jesteśmy w stanie osiągnąć w ciągu 1 roku. I nie doceniamy tego, co możemy zdziałać w ciągu 5 lat – to złote hasło Tony Robbinsa.
3. To też oznacza zdecydowanie, z czego – w tym roku – rezygnujesz: 3-5 celów w życiu osobistym i tyle samo w życiu zawodowym.

A najważniejsza jest Twoja wewnętrzna dyscyplina:
1. na czym skupiasz swoją uwagę – Twoje myśli
2. z jakim nastawieniem podchodzisz do codziennych działań – Twoje uczucia, emocje
3. czy Twoje cele służą tylko Tobie, czy mają – pośrednio lub bezpośrednio – pozytywny wpływ na jak największą grupę ludzi: czy działasz z perspektywy małego ego czy swojej duszy.

Daj znać, jak Ci idzie. I co jest Ci potrzebne na drodze.
Uściski, Mariola