Pięć doświadczeń, które na zawsze odmieniły moje życie

Odkąd byłam studentką bardzo dużo czytałam, robiłam i praktykowałam, żeby polepszyć moje życie i być szczęśliwszą. Kiedy myślę o tym, jak potoczyło się moje życie, wyraźnie widzę te doświadczenia/ sytuacje, dzięki którym najbardziej rozwinęłam się jako osoba i które przeniosły mnie na wyższy poziom:

1. Bycie w grupie i wspólne działanie
Zaczęło się w podstawówce, kiedy wstąpiłam do harcerstwa. To był totalny przełom. Później, jako studentka, zaczęłam medytować w sandze zen, a dzięki temu zaangażowałam się w działania Zen Peacemakers. Za każdym razem dołączenie do grupy i wspólne działanie, nawet jeśli było to medytowanie, zmuszało mnie do przyspieszonego dorastania. Tak, aktywizowało wszystkie moje neurozy. Tak, testowało moje granice. Tak, konfrontowało mnie z moim „cieniem”. Ale też nigdy wcześniej nie otrzymałam tyle wsparcia, miłości i poczucia wspólnoty.

2. Podróżowanie i mieszkanie w obcym kraju
Kocham podróżować i traktuję to jako praktykę duchową. Szczególnie mieszkanie w obcym kraju jest dla mnie okazją do zrewidowania, kim naprawdę jestem. Bez całej tej bezpiecznej otoczki, jaką dają znajomości, pozycja zawodowa, codzienna rutyna, a w szczególności znajomość języka. Doświadczyłam tego dotychczas trzykrotnie, mieszkając we Francji, USA a teraz w Belgii. Bycie poza swoim układem odniesienia na pewno nie jest łatwe, ale też jest szansą na poszerzenie wewnętrznej wolności. A wolność jest jedną z moich podstawowych wartości w życiu.

3. Medytowanie
Praktykuję medytację, w różnej formie, od dziesięciu lat. Kocham to! Medytując poszukuję ciszy pomiędzy myślami. Medytując odpoczywam i odnawiam swoją energię. Poznaję lepiej siebie. Medytowanie daje mi poczucie głębokiego połączenia z innymi. A przede wszystkim, dzięki medytacji doceniam siebie, moje życie i wszystko, co jest.

4. Wychodzenie do świata i działanie dla innych
Dla mnie, klasycznego introwertyka, wychodzenie do świata i proponowanie czegoś jest zawsze wyzwaniem. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy mam poczucie, że robię to, w służbie innym. Tak było, kiedy pisałam książkę „Psychoterapia to jest Moja Partia Polityczna”. Tak było, kiedy pomagałam organizować Międzynarodowe Medytacje w Auschwitz i Odosobnienia w Ravensbrück dla Kobiet. Tak było, kiedy razem z mężem, towarzyszyliśmy Berniemu Glassmanowi i Eve Marko w jego rekonwalescencji po udarze. Te doświadczenia pozwoliły mi otworzyć moje serce w sposób, przekraczający moje zrozumienie. A dzięki temu działać bez egocentryzmu i poczuć się częścią czegoś znacznie większego.

5. Bycie mamą
To wciąż dosyć świeże doświadczenie, mój syn skończył niedawno dwadzieścia miesięcy, ale już teraz widzę, jak transformujący był dla mnie ten czas. Urodzenie i wychowywanie dziecka uruchamia moje najgłębsze wzorce i lęki, których nawet nie byłam świadoma. Najważniejsze jest jednak to, że będąc z moim synem mogę przebywać w jego czystej, dziecięcej energii, w byciu „tu i teraz”, co otwiera mnie na doświadczenie czystości mojego własnego serca. Bezcenne.

Czy myślałaś kiedykolwiek, jakie doświadczenia ukształtowały Twoje życie?

Ciekawa jestem, jak wyglądałaby Twoja lista? Podziel się w komentarzu poniżej 🙂

Pozostańmy w kontakcie! Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś to zapisz się na mój darmowy newsletter TUTAJ.