Jak zrealizowałam moje wielkie marzenie – opis przypadku :)

Oto ja: 27-letnia psychoterapeutka, trzy lata pracy w zawodzie, świeżo po szkole psychoterapii, wykrzykująca, do słuchawki telefonu: „Panie Profesorze, musi Pan być w tej książce!”

Chodzi o książkę „Psychoterapia To Jest Moja Partia Polityczna”, która jest zbiorem dwudziestu wywiadów i opowiada historię powstawania polskiej psychoterapii. Profesor, z którym rozmawiam, to jeden z nestorów tego nurtu, którego znam jedynie z książek i legend. A  fragment przytoczonej rozmowy, to moje pierwsze zaproszenie do książki, którą wydam sześć lat później. Dodam jeszcze, że Profesor wyraził zgodę.

Napisanie tej książki stało się moim wielkim marzeniem.
Bardzo chciałam 1. poznać i opowiedzieć tę historię, której nikt wcześniej nie opisał 2. wyrazić moją głęboką wdzięczność i podziw wobec ludzi, którzy poświęcili ogrom swojego życia, by wprowadzić w Polsce profesjonalną psychoterapię, czyli zacząć traktować pacjentów psychiatrycznych i ich rodziny po ludzku.

Ukończenie 📕 zabrało mi kolejne sześć lat. Złożyło się na to wiele niesamowitych, pięknych, trudnych i zaskakujących wydarzeń:

🌪Niektórzy rozmówcy wycofywali zgodę na publikację i nagrywaliśmy wywiady całkowicie od nowa.
🌪Inni zgłaszali się drugi raz, ponieważ już zapomnieli, że byli „przesłuchiwani”, przygotowanie niektórych autoryzacji zajmowały mi lata.
🌪Nie zapomnę nieprzespanych z przejęcia nocy, poprzedzających wywiady z moimi zawodowymi autorytetami i profesorami, których znałam do tej pory z podręczników lub wykładów.
🌪Przed każdą rozmową czułam się niewystarczająco przygotowana.
🌪Pamiętam poczucie głębokiego wzruszenia i sensu mojej pracy po jednym z wywiadów, który – jak się szybko okazało – w ogóle się nie nagrał.
🌪Osoby, które znałam jedynie z nazwiska, a które dzwoniły do mnie, oferując unikatowe zdjęcia ze swoich prywatnych zbiorów, wyrażając poczucie wsparcia i pomocy lub krytykując bezpośrednio mnie i cały projekt.

 

Co sprawiło, że 📕 jednak ukazała się w 2013 roku, prawie w takiej formie, jaką sobie wymarzyłam? Najważniejsze powody to:

  1. Moja niezachwiana wiara w moje marzenie.
  2. Skupienie na poszukiwaniu rozwiązań, a nie na trudnościach.
  3. Olbrzymia pomoc moich bliskich, osób ze środowiska i „z zewnątrz”.
  4. Konsekwencja, odwaga, cierpliwość i ciągłe uczenie się na błędach. Wielu błędach…

 

Co spowodowało, że trwało to aż sześć lat? Przede wszystkim:

1. Brak planu i struktury! Tak, miałam pomysł na książkę. Szczegóły klaryfikowały się podczas jej pisania. I to było, jak najbardziej ok. Ale zabrakło mi struktury, o którą mogłabym się oprzeć, gdy robiło się ciężko, gdy byłam przemęczona, zagubiona i gdy piętrzyły się trudności. Zabrakło rozplanowania złożonego projektu w czasie.

2. Moja tendencja do robienia wszystkiego samej. Dziś włączyłabym do pracy nad książką większą ilość osób i lepiej egzekwowałabym realizowanie poszczególnych zadań.
3. Brak zorganizowanego finansowania książki, co od początku nakładało na mnie dodatkowe obciążenia i spowalniało proces pisania.
4. Traktowanie pracy nad książką jako przyjemność i dodatkowe zajęcie a nie priorytet.

 

Co dało mi doświadczenie napisania 📕 Nieprawdopodobnie wiele:) 
🌟Olbrzymi skok w rozwoju profesjonalnym i osobistym.
🌟Momenty niezwykłych spotkań i porozumienia „międzyludzkiego”.
🌟Doświadczenie zrealizowania projektu, obejmującego około 50 osób.
🌟Głębokie poczucie spełnienia. Moje marzenie stało się darem dla innych.

 

Moje rady dla Ciebie:

  1. Zaufaj swojemu marzeniu! Pamiętaj o tym, że wielkie marzenia zawsze wychodzą ponad nasze indywidualne potrzeby i korzyści. Zawsze osadzają nas w służbie innym. I dlatego, zawsze otrzymasz niezbędne prowadzenie i pomoc.
  2. Nie popełniaj moich błędów! Zatroszcz się o siebie, zrób plan, zbuduj strukturę, która da Ci wsparcie, sięgaj po pomoc. Nie pozwól, żeby Twoje wielkie marzenie umarło z przyczyn, które są łatwe do uniknięcia.

 

Jeśli masz swoje marzenie, które porusza Twoje 💓 rozpala w Tobie światło, aktywizuje wszystkie Twoje talenty i umiejętności. Które wypełnia Cię radością i siłą – nie odpuszczaj! Jesteś na właściwej drodze. 

Twoje marzenie ma swój timing ⏰ Nie będzie czekało na Ciebie całe życie! Nie odkładaj więc jego realizacji, aż będziesz gotowa/ gotowy. Bo nie będziesz 🙂 Najwięcej i najszybciej uczymy się z doświadczenia: działając, tworząc, wychodząc do świata i popełniając tysiące błędów.

I nie obawiaj się przeciwności 👩‍🚒👨‍🚒 One pojawią się na 100%, ale Twoje marzenie jest od nich znacznie większe! Trudności na drodze, to tylko preteksty do tego, żebyś stawała się/ stawał się jeszcze lepszym człowiekiem.

Teraz Ty: 

  1. Podejmij swoją dezycję, że się nie poddasz, dopóki nie zrealizujesz swojego wielkiego marzenia. Nawet, jeśli to będzie oznaczać wielokrotną zmianą kierunku i sposobu działań. Nawet, jeśli nie wiesz, jak zacząć. Nawet, jeśli Ci się wydaje, że nie jest takie wielkie i ważne. (Nie prawda!!)
  2. Ruszaj do działania.

Zaufaj swojemu marzeniu. Zaufaj sobie!

Mariola