BLOG

Często narzekamy – sami na siebie – jako Polacy.
Ostatnie pokazują nam i przypominają, kim FAKTYCZNIE jesteśmy.
Zresztą, nie tylko my, Polacy.

Łatwiej być egoistą, agresorem, kłamcą…
Trudniej, zrezygnować z własnych korzyści na rzecz nieznajomych.
Wyjść poza niesnaski przeszłości i działać „tu i teraz” zgodnie z tym, czego wymaga sytuacja.
Stawiać wartości humanitarne, ponad ekonomicznymi.

Ostatni tydzień, uruchomił w nas wzorzec-archetyp Wielkiego Serca, czyli Miłości w działaniu albo Współczującej, Mądrej Miłości. Zawsze go mieliśmy, czasem o nim zapominamy.

Ta wojna będzie wygrana, nie tyle dzięki pociskom i broni (choć wyraźnie widać: żeby być pacyfistą w dzisiejszym świecie, trzeba mieć silną armię), wyspecjalizowanym jednostkom wojskowym i militarnej strategii, ile dzięki naszym humanitarnym wartościom.

Solidarność i współczucie, które uruchomiła w nas ta wojna – w zwykłych obywatelach – oraz nieprawdopodobna odwaga i patriotyzm Ukraińców, doprowadziły do międzynarodowych działań, które jeszcze tydzień temu byłyby nie do pomyślenia.

Protesty antywojenne na całym świecie (w tym w samej Rosji), jednomyślność działań przywódców UE, US, UK i partnerów, instytucji i organizacji międzynarodowych, humanitarnych, sportowych, kulturalnych, prywatnych firm, prywatnych osób.

Najważniejszym polem bitwy dzisiejszej wojny jest pole naszej świadomości.
Stąd płyną decyzje pomocy lub obojętności.
Każdy z nas bierze w niej czynny udział.

Właśnie wygrywamy, nie ma co do tego żadnej wątpliwości i…
działamy dalej.

💗 Mariola

Dodaj komentarz